poniedziałek, 14 października 2013

[Dużo zdjęć!!] Jak kraść to miliony,

jak kupować to wszystko :D

To chyba od dziś powinno być moje motto:)

Ostatnio pomyślałam że odkąd pamiętam zawsze chciałam mieć pędzle i kosmetyki z prawdziwego zdarzenia ale nigdy nie miałam wystarczająco kasy/odwagi aby je kupić:) No i nie wiedziałam gdzie:)

Zaczęłam blogować, poznawać drogerie internetowe, dziewczyny na blogach uświadomiły mnie który pędzel jest do czego (w sumie to i tak ogarnęłam dopiero czubek góry lodowej) i uświadomiłam sobie że wreszcie najwyższy czas skończyć z obiecywaniem sobie że kiedyś kupie, kiedyś wybiorę, kiedyś...

Więc odpaliłam internety i zaczęłam przeszukiwać magazyny drogerii internetowych.

Kompletowanie zamówień do łatwych nie należało bo wszystko mi się podobało:D

No i moje zbieractwo też zdrowo wchodziło mi w drogę.

Każde zamówienie (w 3 różnych drogeriach) opiewało na kwoty 3 cyfrowe zaczynające się od 6:D

Męczyłam się chyba tydzień, bo jednocześnie chciałam i wiedziałam że nie wszystko potrzebuje (przynajmniej na razie;P)

Po licznym odejmowaniu i jeszcze liczniejszym dodawania (:D) udało się listy doprowadzić do ładu, spełnić parę moich kosmetycznych marzeń, pogodzić mój wrodzony maksymalizm z chęcią przejścia na minimalizm i w końcu paczki wylądowały u mnie:)

A oto wszystko co jest już moje;) W ogóle i szczególe.

Zamówienie z lady makeup.pl które pokazywałam Wam w ostatnim poście.


Zamówienie z cocolita.pl


Zamówienie na mintishop.pl


Zamówienie na Amilie


Cała gromadka:)






I w kategoriach:)

Pędzle:






1. Delfa - cudownie mięciutki
2. W7 - rozczapierzony i okropnie szorstki

Kolorówka:


1. Paleta W7 10 out of 10 Browns - wstępnie jestem zachwycona, kolory piękne, delikatne, o różnym wykończeniu, no paletka ideał
2. Szminka Catrice Ultimate Colour Matt about Pink nr 250 - (kolor najlepiej oddany na zdjęciu poniżej)
3. Cień Accessorize - Icon Eye Shadow 11 - Purple Promise, zakupiony w Pepco za kosmiczną cenę 2,99zł
4. Bronzer Honolulu chyba każdy zna:), w pudełku wygląda fajnie ale na twarzy już tak bardziej pomarańczowo.
5. ELF All Over Cover stick odcień Ivory - wygląda dość pomarańczowo ale ładnie stapia się ze skórą:)


I tu jak wygląda cień po rozpakowaniu:D Będę go ratować bo kolor jest tego warty:)

Paznokcie:


1. Zestaw Essence do stempelków
2. Lakier Essence do stempelków
3. Seche Vite
4. Kostka do polerowania paznokci
5. Pędzelek do zdobienia paznokci
6. Elementy do zdobienia Essence
7. Essence, Nail Art, Special Effect Topper, nr 10 Glorious Aquarius

Poniżej ozdoby w powiększeniu:)


Minerały:




I mogę już szczerze powiedzieć że mam ulubieńca:)

*****

I tu jeszcze zakupy które popełniłam stacjonarnie:)

Szampon do rudych i czerwonych włosów


Matowy topper i odżywka z wapniem


Coś do odświeżenia koloru:)


I nowe domki dla moich pędzli:) Oczywiście tymczasowe:)


Mogłam włożyć również nowe pędzle przed zrobieniem tego zdjęcia;/


*****

To już chyba dość zakupów na ten miesiąc (choć nie mówię hop;P).

Dużo marzeń kosmetycznych zostało spełnionych, chciejstw zaspokojonych, plany na przyszłość poczynione:)

Mogę powiedzieć że zaspokoiłam swojego wewnętrznego potwora i na najbliższe kilka dni jestem szczęśliwa i spełniona:)

Do pełni kosmetycznego zadowolenia i pełnego kuferka kosmetycznego brakuje mi tylko:

-pędzla do bronzera
-paletki róży i bronzerów Zoeva
-pełnowymiarowego podkładu mineralnego (jestem w fazie testów)
-brązowego tuszu do rzęs
- tusz do brwi
- żel do brwi

I na razie tyle:)

wtorek, 8 października 2013

Szaleństwo posiadania trwa:D

Dziś miało być denko ale nie mogłam się powstrzymać :D

Moje nowe nabytki:D


Świetnie zapakowane:) Tyle 'bombelków' do pykania <3 :D




I paczka w całości:)

Obłowiłam się konkretnie:D A wszystko zakupione u ladymakeup.pl

Pieniążki pa pa :(

(już kompletuje następne zamówienie:D -> dziś wygrywa zbieractwo:D)

środa, 2 października 2013

Make Up XVIII - To ci mięta;)

Mięta nie daje mi spokoju:)

To zdecydowanie był kolor tego lata i jakoś nie mogę odpuścić:)

Jeszcze nie przestawiłam się na czas jesienny;)

A że ostatnio uraczyłam was pożal się boże miętą teraz zapraszam na miętę XXL:)


Wybaczcie niedoróbki ale byłam po 12 godzinnej nocnej zmianie:) Ale chyba i tak jest dobrze:)








A jutro?

Jutro jesienny liść:)

Czas się wziąć z jesienią za bary:)


wtorek, 1 października 2013

Wrzesień w skrócie

Tak miało być: 


Plany na wrzesień?
- na pewno walka z wypadaniem i praca nad zagęszczeniem: planuje pić drożdże, pokrzywę, skrzyp, łykać CP, wcierać Hair fertilizer na zmianę z wcierką Babuszki Agafii:) (jak to czytam to zaczynam wątpić w powodzenie tej akcji:D)
Zrzucam sierść jak jakiś wyliniały pies;/ Czas się wziąć do roboty:D Bo zamarzyła mi się romantyczna, ruda burza długich włosów:) Co najmniej do połowy pleców:D
- powrót do zdrowego, "czystego" odżywiania,
W czerwcu przez 4 fantastyczne tygodnie odżywiałam się czysto i widziałam naprawdę świetne efekty. Potem trochę brakowało funduszy i musiałam się obejść smakiem (pun intended:D). Teraz powracam do jedzenia kurczaczków, hummusu i brązowych węglowodanów:) I na samą myśl czuję się lepiej:)
- regularne ćwiczenia
Ostatnie dwa tygodnie sierpnia dały mi się trochę we znaki. Brakowało mi siły, chęci  motywacji; bardzo małe efekty wizualno-wagowe i już miałam ochotę napaść na jakiegoś Mac'a albo pizzerie (hmm jak teraz o tym myślę to jadłam pizze regularnie dwa razy w tygodniu - damm it!! edit: fak, Mac też był;/) 

A było tak:

- Bardzo dbałam o włosy. Na początku miesiąca codziennie wcierałam Hair Fertilizer i serum Babuszki Agafii, potem troszkę zwolniłam ale starałam się pomagać włosom; jeśli nie od zewnątrz to od wewnątrz.  Wróciłam do łykania tabletek z drożdżami i pokrzywą, piłam dużo wody i pokrzywy. CP niestety nie zakupiłam ale w październiku nie odpuszczę.

- Z jedzeniem było różnie ale mogę dumnie ogłosić że w tym miesiącu nie zjadłam ani jednego fastfooda:) Tylko raz rzuciłam się na popcorn i żelki w kinie (właśnie do mnie dotarło ze widziałam jeden film we wrześniu tylko teraz nie mogę sobie przypomnieć jaki;/). Poza tym starałam się jeść regularnie z dużą ilością warzyw i owoców przy okazji zmniejszając porcje:) Wreszcie zorientowałam się co jest moim problemem:) jem zdecydowanie za duże porcje:) Stąd tycie:) W październiku będę bardziej uważać.

- Potrzebowałam czasu na regenerację po zakończeniu treningu siłowego. Z tygodnia nagle zrobiły się 4, a było to spowodowane brakiem dobrego planu na trening. Codziennie wmawiałam sobie że coś znajdę i tak dzień w dzień:) Skończyło się na tym że na siłownię zawędrowałam tylko raz:) Wstyd:) Dobry trening znalazłam u Klaudii z bloga Eksperyment Brzuch ale potrzebuje czasu żeby się z nim oswoić zanim wdrożę go w życie:) Na razie próbuje się zmobilizować do codziennego wychodzenia na siłownie:)


*****

Plany na październik?

- zakup słuchawek. Nic tak nie mobilizuje do ćwiczeń jak dobra muzyka:)

- przeorganizowanie i sprecyzowanie listy zakupów na najbliższą przyszłość:) Czas zacząć oszczędzać większe kwoty tylko jeszcze nie wiem na co:D

- znalezienie własnego odcienia podkładu mineralnego:) i zakup pełnowymiarowego produktu:)

- codziennie wykonywać jakąś czynność związaną ze sportem: plank, wall sit, przysiady, pompki itd. Coś krótkiego dzięki czemu będę się przyzwyczajać do aktywności w domu:)

poniedziałek, 30 września 2013

WRZESIEŃ w 10 punktach

1. Najważniejszy wpis.

Najbardziej zainteresował was wpis Sierpień w 10 punktach:) Ja z kolei bardzo polubiłam post z jesiennym makijażem:)

2. Przeczytane książki.

Jakoś nie mam do tego głowy. Odkąd zaczęłam korzystać z komputera na co dzień ciężko jest wziąć książkę do ręki.

3. Obejrzane filmy.


W tym miesiącu odpuściłam sobie filmy:) W związku z jesienną nostalgią powróciłam do mojego ulubionego serialu 'Smallville'; i przy okazji jednego z ulubionych aktorów ;)

Te niebieskie oczy <3



Historia opowiada o losach Supermana zanim został Supermanem:D Bardzo wciągający serial:)

EDIT: Widziałam Riddicka 3!!!!! Ech ta moja skleroza:D Zdecydowanie za dużo masła:D

4. Powód do dumy.

Żaden. Wrzesień to zawsze taki dziwny miesiąc. Osiągnięcie 100 obserwatorów!! dziękuje dziewczyny:)

5. Najlepszy zakup.

Do najlepszego zakupu chyba zdecydowanie zalicza się moja nowa jesienna paznokciowa garderoba:)


Pokochałam je całym sercem i jestem super zadowolona z zakupu:) Zresztą nie tylko mnie się podobają ;)

6. Podróże.

Wrzesień to był miesiąc podróżowania między domem a pracą. Nawet moją ukochaną siłownię odwiedziłam tylko raz ;/

7. Ulubione jedzenie.

Kanapki z mozzarellą:) Jadłam w ogromnych ilościach:)

8. Najczęściej słuchana piosenka.

Bałam się że w tym miesiącu nic mnie nie zainteresuje ale podczas jednej ze zmian w pracy z radia poleciało to:




I przepadłam. Ta piosenka tak wspaniale wpisuje się w to co się dzieje wokół mnie w tym miesiącu. Miałam ją prawie cały czas na replayu:)
Oprócz niej moim sercem zawładnął Robin Thicke <3 Oprócz Blurred Lines słucham ostatnio bardzo dużo tego:




i tego: 



I jeszcze przypomniało mi się to:



Tęsknie za latem. Ktoś ma jakiś pomysł żeby ruszyć dalej?


9. Ulubione produkty kosmetyczne.


Balsam Emolium:) Nadużywam w ogromnych ilościach:D I jeszcze serum olejowe domowej roboty; na bazie oleju z oliwek:)

10. Najlepsze momenty września.

Zakupy:) Rozluźniły mnie niesamowicie podczas bardzo stresującego okresu; choć bardzo pobudziły mi apetyt na więcej:) Od 5 dni walczę ze sobą nad koszykiem w sklepie internetowym lady makeup:) Koszykiem z zamówieniem na 275 zł. Bez przesyłki. Szalona:) No i jeszcze zamarzył mi się zakup podkładu mineralnego w odpowiednim odcieniu więc od kilku dni odbieram paczki różnych firm z próbkami podkładów w różnych odcieniach:) Szaleństwo trwa:D

*****

Wrzesień zdecydowanie był miesiącem zakupowego rozpasania:) Nie wiem jak wy ale zakupy to u mnie dziwne połączenie niewyobrażalnej radości i ogromnego poczucia winy. W tym miesiącu odpuściłam sobie smutki i postanowiłam nie oglądać się za siebie.

PS. Chyba kliknę te zakupy na Ladymakeup:D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...