Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hair Battle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hair Battle. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 września 2013

Hair Battle - powakacyjna aktualizacja



W sumie to nie ma co pokazywać:) Od jakiegoś czasu próbuje opanować wypadanie więc pielęgnacja na długości poszła trochę w odstawkę.

Coś tam nakładam ale jakoś bez przekonania i chęci, więc skręt jest słaby i  często po wyschnięciu włosy są od razu spuszone.

Dodatkowym problem jest rozprostowywanie się włosów. Tak, oficjalnie wnoszę takie słowo do słownika kręconowłosych:D Włosy z loków zmieniają się w takie smętne fale; to znaczy najpierw jest lok a za dwie godzinki taki smętny ogonek. Wygląda trochę jak obciążony kosmyk mimo że włosy są suche. 

Myślę że brak skrętu jest związany z brakiem protein dlatego na czasie planuje uderzeniową terapię samymi proteinami: laminowanie z żółtkiem, keratyną i proteinową maską. 

Nic to... parafrazując klasyka; reszta jest obrazem :D



Ale nie powiem, parę nieśmiałych kręciołków jest:D




Obecna (letnia) pielęgnacja:

- Mycie - szampon na łopianowym propolisie lub mycie odżywką Hegron; raz na dwa tygodnie mycie silnym oczyszczaczem (co mi tam wpadnie w ręce)

- Odżywianie - Intensywnie testuje maskę bananową, jeszcze nie wyrobiłam sobie o niej opinii ale do tej pory nie zrobiła mi kuku więc jest nadzieja na hit;)

- Kuracja na wypadające włosy - Codziennie Hair Fertilizer w połączeniu z aktywnym serum na porost włosów od Babuszki Agafii, zalążki nowych włosków widać ale włosy jak wypadały tak wypadają

- Brak odżywki bez spłukiwania  - dopiero we wrześniu udało mi się zakupić moją ulubioną odżywkę z Joanny Naturii ale wynikało to tylko z czystego lenistwa:) 

- Brak stylizatora - no cóż. Skończył się :D Ale już nabyłam nowy:)

*****

Moim głównym zmartwieniem jest wzmożone wypadanie. 

Liczę na to że Hair Fertilizer pomoże.

Próbowałam dojść przyczyny wypadania i myślę że zaczęło się kiedy zaczęłam upinać włosy. Kręcone nie wyglądają świetnie cały czas wiec jedynym sposobem było upinanie teraz chyba czas wymyślić coś innego:)


A jak tam wasz włosy po wakacjach? ^^


środa, 6 lutego 2013

Coś czego tu dawno nie było czyli...

...moje włosy!!:)

Teoretycznie nie ma co oglądać:) Mam dość spore odrosty i krążę po drogeriach w  poszukiwaniu odpowiedniego koloru:) I chyba już mam zwycięzcę:)Tylko potrzebuje żeby ta decyzja nabrała mocy urzędowej, wszystkie pieczątki, wiecie, rozumiecie, i kupujem:)

Tak włosy wyglądają w przybliżeniu. Ze względu na naprawdę chuj... światło dziś wszystkie zdjęcia są z lampą.

Not bad.

Ok.

Włosy w całości. Jak widać mam takie smętne ogonki które z miłą chęcią bym upier... przy samej szyi, ale wszyscy mi odradzają cięcie wiec się wstrzymałam tak for now:) Ale wkurzają mnie niesamowicie;/



A tak to wygląda od frontu;)

Zdziwko!!

Widzę co tam robisz:P

Matko i córko młynarza. Chyba za dużo białego pieczywa wpierdalam i takie tego skutki. Blada dupa ze mnie:D

Ogólnie jak wszystkie włosy przerzucę do przodu to ma to sens i nawet jest jakaś objętość. Ale jak same widziałyście tył to płacz i zgrzytanie zębów, mogę się założyć że właśnie w tym momencie umarł jeden mały kotek;/ Chyba utnę tą najsmutniejszą, najdłuższa końcóweczkę a reszta niech rośnie i żyje w zdrowiu i dobrobycie.

*****

Gdzieś kiedyś słyszałam że prostota kluczem w pielęgnacji, czy coś tam z minimalizmem, jeden ciul. Więc sobie myślę: 'a co mi zależy, zaryzykuje':) A więc miesiąc LUTY oficjalnie stał się miesiącem prostoty i minimalizmu w pielęgnacji włosów:)


1. Odżywka b/s Joanna Naturia Len i Rumianek - moje KWC. W ogóle cała seria sprawia że to całe gówniane włosomaniactwo ma sens:) Nic innego na mnie tak dobrze nie działa:D

2. W opakowaniu po farbie Palette (po farbowaniu cioci) wywar z kozieradki. Uparcie wcierane dzień w dzień. Już rzygam rosołem;/ A do tej pory to była moja ulubiona zupa:(

3. Balsam z żeń-szeniem z Green Pharmacy do wypadających włosów. Używam do pierwszego O w OMO. Muszę się pozbyć tego silikonowego shitu. Szukałam olejku a kupiłam to. No gdzie ja miałam oczy;/

4. Maska Gloria - raz mieszana z żółtkiem, raz z glutkiem lnianym. Ban na półprodukty w tym miesiącu. Niech żyje prostota!!!

5. Szampon Barwa z Czarnej Rzepy. Ot coś do oczyszczania. Jeśli przesuszę sobie skalp wracam do Hegrona.

6. Bielenda Graffiti żel. Ot zwykły stylizator:)

7. Olej Sesa. Zakupiłam bo skusiły mnie super pozytywne recenzje, ale ze względu na moje wszechogarniające lenistwo i genetycznie uwarunkowany nieruszodupizm nie udało mi się dostrzec aż takich spektakularnych efektów. No cóż, może teraz się uda;) Tylko nie wiem co lepsze, wcierać w skalp czy na długość.

8. Nie załapał się na zdjęcie miks olejków, które wcieram w skalp: olejek rycynowy, Sesa, olejek z rozmarynem i olejek z czerwoną papryka z Green Pharmacy. Jeśli będę wcierać Sesę w skalp to ten na razie odłożymy:)


*****

Frontalnie to nawet się sobie podobam. Nie ruchałabym ale już jest ok. Tylko ten ogon z tyłu męczy;/

No i ta farba w przyszłym tygodniu. Chyba się zdecyduję.




Żyjcie i prosperujcie,

Maxi:*

piątek, 23 listopada 2012

Idealny rudy:)

Tak.

Dokładnie tak.

Właśnie taki kolor mam teraz na głowie:)

Jestem w nim zakochana i uwielbiam swoją fryzjerkę za to cudo:D

Wreszcie udało się to, czego szukałam już od pół roku:)

Patrzcie i podziwiajcie:D

Pod światło:


Bez lampy: 


W świetle słonecznym:






*****

Jeszcze wam się makijaż dostanie:D Na żywo miał żywsze kolory ale i tak wygląda ładnie:)

Poza tym stwierdzam że błękitny ładnie wygląda z zieloną tęczówką i rudymi włosami:D




niedziela, 11 listopada 2012

Łiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii:D

Dziewczyny dziś poprawiam kolor:D

Trzymajcie kciuki żeby wyszedł taki jak chcę:)

Zdjęcia wrzucę najszybciej jak się da:D


A to jest to co mam na głowie teraz:)


Tydzień temu:D

Trochę spłukany kolor:)

Zaraz po ostatniej wizycie u fryzjera:)


I to co miałam dwie wizyty temu:D







sobota, 4 sierpnia 2012

No i uciachałam:)

Z koloru ni chu** nie jestem zadowolona;/

A z cięcia to jeszcze nie wiem. Bo zobaczymy jak się ułożą naturalnie.












Nie mam pojęcia co fryzjerka miała na myśli słysząc ognisty/płomienny rudy;/ Jak dla mnie włosy są czerwone i już;/

A co do kształtu to widać że już tak długo nie prostowałam że się odzwyczaiły i po jakimś czasie (czyt. po 10 minutach) zaczynają się odwijać:) 

Po cięciu jest ich mało, bardzo mało ale obiecałam sobie regularne picie żelatyny, pokrzywy, skrzypu, drożdży, wcieranie czegoś w głowę i codzienny masaż skalpu:) Uff a gdzie to czas na życie osobiste:)


Ale jest jeden plus:) są już dłuuuugie:) jak dla mnie to bardzo długie:) jeszcze niech podrosną do łopatek:) (Oczywiście proste bo kręcone zamierzam zapuszczać jeszcze dwa lata:)) 

I zaczynamy walczyć o gęstość:) 


*****

Co myślicie o tym ciulowym kolorze;/??



 

środa, 1 sierpnia 2012

Stan włosów.

Już dawno nie było posta 'włosowego' więc pasuje coś skombinować.


Na chwilę obecną moje włosy wyglądają tak:):

Urosły dość sporo i fryzura straciła trochę na kształcie. I sama nie wiem czy znowu pocieniować czy dać im rosnąć.

Dziś mam trochę 'puchaty' dzień:D



Stan po umyciu szamponem Barwa z Czarną Rzepą  oraz nalożeniu odżywki do spłukiwania Garnier:)

Loczki są drobne i raczej takie 'puchate':) poszukuje sposobu na dociążenie bez obciążenia jeśli wiecie o co mi chodzi:)

I odrost kosmiczny;/ Muszę coś z tym zrobić:)

Obecnie uprościłam pielęgnację bo zauważyłam że trochu przesadzam:D

Teraz stosuje olej przed każdym myciem (prawie:D) (za każdym razem inny:D dalej nie znalazłam ideału:D), myję włosy Hegronem (raz na dwa tygodnie albo trzy Barwa z Czarną Rzepą albo peeling cukrowy z Baby Dream'em), potem albo maska, teraz stosuje tą z Bingo z glinką ghassoul + kropla, dwie oleju z jojoba, albo odżywka do spłukiwania, Garnier z karite lub Alterra z aloesem i granatem, plus d-panthenol, mocznik, wit. B3. Potem spłukuje chłodną wodą, na more włosy nakładam Joanna Naturia mleko i miód, jak trochę podeschną wgniatam w nie żel:) I to tyle:)

Dalej tego dużo ale staram się trzymać samych podstaw czyli: olej, mycie, maska lub odżywka d/s, płukanie, odżywka b/s, żel.

Z włosów jestem zadowolona:) Już nie są tak suche i kręcą się bardzo ładnie:) Muszę je jeszcze tylko dociążyć bo są za lekkie:)

*****

Postanowienia na najbliższy czas??:

# Obczaić wreszcie żel lniany; bo próbowałam jako maska, jako płukanka i jako żel i w sumie to nie jestem przekonana:)

# Regularnie pić pokrzywę, skrzyp i drożdże, w tym miesiącu tego zaniechałam i w sumie pasuje odnowić ten rytuał:)

# Zapisałam się do akcji Anwen na regularne picie żelatyny; więc kolejny rzecz w której muszę się starać o systematyczność:)

środa, 18 lipca 2012

Wu--Huuuuuu!!!

No muszę się pochwalić:)

Już od dawna nie było postów włosowych:D A mam news'a:)

WŁOSY PRZESTAŁY WYPADAĆ!!!!!!!


Tzn dalej wypadają ale już tak normalnie czyli 10 do 20, a nie ponad 100 jak jeszcze miesiąc temu:D

Jestem przeszczęśliwa:D Może to wreszcie ta pokrzywa zadziałała albo drożdże:D(choć już od miesiąca tego nie piję:D)

W sumie to pasowało by wrzucić posta z aktualizacją włosową, i nową rutyną:)

W tym miesiącu próbowałam mnóstwa nowych rzeczy (w sumie stan włosów i skalpu się pogorszył ale dalej walczę;)), cześć podziałała, część nie:) ale najważniejsze dla mnie było ogarnięcie wypadania:)

Teraz powalczę o nawilżenie, bo z tym to ostatnio najgorzej;/ Jak wysychają wyglądają całkiem fajnie, ale już trzy godziny po całkowitym wyschnięciu jest ogromny susz. Jutro myję mocno oczyszczającym szamponem i zaczynam od nowa:D

poniedziałek, 28 maja 2012

Włosy po intensywnej kuracji nawilżającej:)

Tytuł tego posta może być zdradliwy:D 

Po kryzysie włosowym o którym pisałam wam w ostatnim poście postanowiłam się skupić raczej na nawilżaniu niż uzupełnianiu ubytków we włosach:) Ich stan bardzo się poprawił i zaczęły dochodzić do siebie:) Jestem coraz bardziej zadowolona bo zaczynają coraz bardziej upodabniać się do tego co chcę mieć:)

Na razie nawilżenie nie jest jeszcze na zachwycającym poziomie  ale przy pomocy pół produktów z ZSK (wreszcie dostałam paczkę:D) liczę na to że uda mi się osiągnąć cel:)

Przejdźmy do konkretów:)

Te dwa są bez flesza:)



Te dwa są z:)



Włosy jeszcze lekko wilgotne po mocno nawilżającej maseczce z tranem:) Dałam sobie trochę radę z wysoką porowatością więc woda już tak szybko nie ucieka z włosów. Dlatego tak wolno schną:)


I co myślicie?? Lepiej niż początek maja??:)


sobota, 26 maja 2012

Pielęgnacja

Włosy jakie są każdy widzi...... albo i nie. Bo trafiają się takie sieroty które nie dostrzegają potrzeb swoich włosów. 

Odkąd stałam się 'włosomaniaczką' (nie cierpię tego słowa:D) bardzo uważnie się swoim przyglądam i pomału widzę co działa co nie:) I jak pomału nieśmiało zaczynają wyglądać trochę lepiej:)

I tu przechodzimy do punktu, który tak naprawdę może zastosować każda dziewczyna bez względu na to jakie włosy ma; PIELĘGNACJA. Dalej Wizaż:D + moje komentarze:)


Podstawy podstaw:


4-etapowy program pielęgnacyjny ( najlepszy taki dostosowany do naszych potrzeb; te 4 punkty można modyfikować na mnóstwo sposobów ale warto się trzymać schematu:) mnie pomógł niesamowicie:))


1. prawidłowe mycie i oczyszczanie
2. odżywianie (nawilżanie, wzmacnianie)
3. zabezpieczanie (będące jednocześnie odżywianiem, bowiem chodzi o nakładanie odżywki bez spłukiwania)
4. stylizacja (w sumie to chyba jedyny punkt, bez którego można przeżyć:))

Pierwsze etapy programu to elementy stałe i niezbywalne (można dodać maskę czy olejowanie przed myciem).

1. prawidłowe mycie - czyli szampony, szampony delikatne i odżywki-myjadła


Polega ono na doborze delikatnych detergentów, które nie pozbawią włosów naturalnej ochrony i technik mycia. W tym celu zaleca się 2 sposoby oczyszczania:

a - mycie włosów odżywką - używam i jestem bardzo zadowolona:) włosy już nie są tak wysuszone a skóra głowy jeszcze nigdy nie była tak nawilżona:) Warto spróbować choć znalezienie pasującej odżywki może zająć trochę czasu. Ja używam Hegrona do i bez spłukiwania i jestem zadowolona. Trzeba tylko pamiętać że tą metodę trzeba trochę postosowac i używać odżywek o prostym składzie:)
b - mycie z zastosowaniem metody OMO - to też stosuje:) Przeważnie to olej przed myciem:) Oczywiście na mokre włosy:)


Obie metody są fajne i zapobiegają wysuszeniu kręconych włosów:) Trzeba tylko pamiętać że aby zacząć jakakolwiek pielęgnację włosów trzeba je dobrze oczyścić z nadbudowanych świństw:) Najprościej użyć prostego szamponu z SLS albo SLES:)      --------------RAZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!--------------------

Potem myć tak co drugi może nawet trzeci tydzień:) no chyba ze ktoś myję często, w takim razie obserwować włosy. Przy każdym nadbudowaniu - myć!!


2.Odżywianie, nawilżanie i regeneracja włosów kręconych w pielęgnacji bez silikonów - czyli maski i odżywki

Tak w skrócie - wiadomo aby zadbać o włosy trzeba im dostarczyć a) budulca czyli protein i b) nawilżenia. W moim przypadku to nawilżenia zdecydowanie więcej:) Wiem ze trzeba włosom także dostarczać witamin ale wpierdzielanie warzywków i owocków robi to za mnie:D  ewentualnie dorzucam dobroci do masek ale o tym już w następnych postach:):)

Nakładam maski po każdym myciu (czyli dwa razy w tygodniu) i już od trzech myć są to na razie maski silnie nawilżające:). Maski czy tam odżywki (co kto woli) trzeba stosować według uznania i tu złota zasada o której zapomniałam wspomnieć wcześniej: UŻYWAJ TEGO CO DAJE EFEKT!!!  Broń boże nie mówię o badziewiu z TV bo tam więcej PhotoShop'a niż natury, choć jeśli komuś to pomaga to why not:) Jeśli kupiłaś coś co ci nie pasuje to spróbuj uzdatnić a jak dalej nie pasuje to ciul, wypierdziel to i nawet się nie martw że wydałaś pieniądze!! Szkoda włosów. Ja już mam prawie gotową listę produktów do włosów:) Szukam jeszcze tylko idealnego oleju i odżywki bez spłukiwania:) maski tworze sama więc za każdym razem efekt jest zadowalający:) Nie bójcie się spróbować, domowe składniki, półprodukty czy chemia ze sklepu: jeśli wam pasuje to nawet jeśli to statystycznie najbardziej znienawidzony bubel świata UŻYWAJ!! skoro ratuje Twoje włosy:)


I pamietaj o umiarze:) Bo co z tego jak dasz im porządną ciężką maskę jak potem trzeba ją będzie długo spłukiwać i wszystko poleci do odpływu. Szkoda czasu na bezsensowną pielęgnacje.

Warto tu wspomnieć o CG czyli metoda Curly Girl poświęcona pielęgnując włosom stricte kręconym. Ja na razie się do niej stosuje ale czekam do końca wakacji by zobaczyć efekt końcowy:)

Zakłada ona rezygnację z większości polimerów stosowanych we współczesnych kosmetykach. Do tej grupy polimerów należą:
- silikony,
- polyquaternia i quaternia (pq i q)
- PVP i inne copolymery.

Ale ale może zaistnieć taka sytuacja że Twoim włosom spasują te składniki. Choć kręcone raczej kiepsko na nie reagują.

Nie jestem ani zwolennikiem ani przeciwnikiem silikonów. Na razie ich nie stosuje ale niektóre kręcone piszą  że silikony mogą być zbawieniem uparcie rozdwajających się końcówek:)




3 i 4. Zabezpieczanie i stylizacja, czyli o odżywkach bez spłukiwania, żelach, kremach i balsamach do stylizacji




Ja po myciu spłukuje włosy chłodną tudzież zimną wodą, ewentualnie dolewam do niej cytrynę albo ocet ( oczywiście w małych ilościach:)). Włosy się wtedy ładnie błyszczą, łuski się zamykają. Można użyć innych płukanek ale te są takie najprostsze:) potem chwilunia ręcznik (nienawidzę jak mi woda cieknie po plecach;/), odżywka bez spłukiwania 'wgnieciona' we włosy i odrobina żelu również 'wgnieciona'. A potem..........TYLE:) Zostawiam je luzem:) już ich nie dotykam, nie molestuje, układają się tak jak chcą:)
 Dzięki żelowi się tak nie puszą i są trochę cięższe.




 ZŁOTE ZASADY:

Tańsze nie znaczy gorsze - dużo moich ulubionych produktów jest tanich jak barszcz:)

Umiar - w moim przypadku sprawdza się tak pół na pół:D Bo o ile ciężkie maski nakładam w małych ilościach tak te lżejsze walę ile się da:D Bo się dobrze spłukują:)

Obserwacja - patrz i wyciągaj wnioski. Twoje włosy  same ci powiedzą co chcą:)

Zero schematów - szukaj swoich sposobów i nie łaź utartymi szlakami. To że masz takie same włosy jak ktoś tam nie znaczy że to samo na was zadziała:)

Zaplanuj - przemyśl dobrze co chcesz wprowadzić zanim się rzucisz na polecane produkty. Ułóż sobie prosty plan na początek i stopniowo wrzucaj nowe rzeczy:)


No to by było chyba na tyle:D Jeśli chodzi o moją pielęgnacje:)

wtorek, 22 maja 2012

Czym się różnią kręcone od prostych? Początek HAIR BATTLE:)


Tak jak obiecałam:

CYKL O KRĘCONYCH!!:D

 Ten post z dedykacją dla wszystkich 'chciejących' włosy kręcone:)


Jestem wściekła. Ktoś kto dał mi takie a nie inne włosy powinien się wstydzić, ale na bank pójdzie do piekła. Nie wiem czy mam winić geny, rodziców, pogodę, Boga czy matkę Naturę ale czuję się lżej jak mogę zwalić winę na kogoś:D:D

Najważniejsze jest chyba stwierdzenie, że trzeba sobie uświadomić iż włosy kręcone nie różnią się od włosów prostych.

Ok żartowałam:) Różnią się i to absolutnie w każdym szczególe.

Poza tym (tu kolejne stwierdzenie) włosy kręcone to najbardziej wymagające włosy na świecie;/ Robiła któraś z was trwałą kiedyś?? no to wie jak to jest pielęgnować to cholerstwo:D

Wiem wiem:) Ameryki nie odkryłam, Einsteinem nie zostanę:D ale mam nadzieję że jakoś pojmiecie to o co mi chodzi:)

Po prostu włosy kręcone wymagają niesamowitej atencji.

Po pierwsze: NAWILŻENIE. Wymagają większego nawilżenia niż proste. Choćbym nie wiem co robiła to zawsze będą gorzej nawilżone (a przynajmniej będą na takie wyglądać;/). Choć pomału zaczęłam je odkrywać i zaczynam dochodzić do jako takiej biegłości jeśli chodzi o nawilżanie moich maleństw:D

Po drugie: SĄ BARDZIEJ PODATNE NA ZNISZCZENIA. Przez to że są suche, wiecznie się plączą, ocierają o kołnierze, robią się supełki itd. Szlag mnie czasami trafia, chłopak chce romantycznie przeciągnąć palce po włosach a tu co? Dupa. Palce w połowie włosów zaplątane, loki rozplątane, cebulki wyrwane, jednym słowem chujnia.

Po trzecie: WOLNIEJ ROSNĄ,  a przynajmniej tak wydaje się bo skręt uniemożliwia zobaczenie ich prawdziwej długości. Moje pokręciołki są do ramion ale po wyprostowaniu są prawie do łopatek. Skręt jest całkiem ładny ale wszystko zależy od pogody. Czasem skręt jest mocniejszy a czasem słabszy, więc różnie to bywa:) Ale włosów do połowy pleców to się pewnie na starość doczekam:( tzn w pokręconej formie;/

Po czwarte: NIE CHCĄ SIĘ UKŁADAĆ, a żeby być bardziej precyzyjnym to prawie zawsze wyglądają jak strach na wróble:D (nie obrażając kręconowłosych;)) Z powodu braku nawilżenia (spójrzmy prawdzie w oczy, im zawsze będzie tego brakowało:)) wyglądam jakbym codziennie miała bad hair day;/ Wiadomo tona żelu, pianki i lakieru bądź też prostownica mogłyby załatwić sprawę ale to chyba nie o to chodzi hmm?

Po piąte: PUSZENIE!!!!!!!!!!!!! Widziałyście kiedyś dziewczynę o prostych ale spuszonych włosach?? Bo ja nie. A jeśli przypadkiem widziałam to wyglądały ona raczej na uniesione i pełne objętości:) A wyobraźcie sobie kręcone włosy rozczesane na sucho grzebieniem lub szczotką. Już?? Dałyście radę?? Wow nie:D Koleżanki kręcone wiedzą o czym mówię. Puszenie to nasz śmiertelny wróg.

Po szóste: POGODA.  Włosy proste są proste (prawie) cały czas. A kręcone? Ni hu hu;/ Wszystko zależy od pogody na polu, wilgotności, temperatury czy też pory roku a nawet dnia!! I co z tego że mam piękne kręcone włosy kiedy na polu pada deszcz (gliceryna + duża wilgotność = efekt WOW!!) jak na drugi dzień jest tak sucho że wydycham kurz z organizmu (gliceryna + małą wilgotność =  efekt DUPA!!)

Po siódme: FRYZURY. Ostatnio szukałam inspiracji na necie (bo jednak rozpuszczone włosy czasami nudzą) i stwierdzam że kręcone włosy są NUDNE!! Bo o ile kręcone kręconymi, każda ma inne i nie ma dwóch takich samych kręconych pań tak z włosów prostych można wyczarować fantastyczne fryzury!! I widać jak jeden splot przechodzi w drugi, że tu perełka, tam piórko czy kamyczek a tu pętelka. A u mnie?? Jedno co widać to spuszone wronie gniazdo:D A jak kombinuje koka to wygląda jakby był niestarannie zrobiony. Tu coś wyłazi tam się kreci no nic tylko nachodzi ochota na prostowanie:D Ale kwardym trzeba być nie miętkim jak sobie mawiam:) Nawet w salonach fryzjerskich to szybciej wyprostują włosy i upną niż zrobią coś z kręconych:D A na necie multum inspiracji tylko kuźwa dla prostych!! I jak ja mam sobie urozmaicić wygląd;/ Chyba tylko prostując:D

Po ósme i ostatnie (w sumie to mogłoby być pod 7:D): CIĘCIE. Obciąć proste włosy to żadna filozofia: moczysz, tniesz, schną i już. A kręcone? to już inna i całkiem nieciekawie kończąca się bajka. Jak obetnie się mokre to jak wyschną mogą kiepsko się układać, a suchych obcinać się nie powinno. I bądź tu człowieku mądry. A tak w ogóle to znajdź dobrego fryzjera, który obetnie kręcone. No marzenie.


A teraz odrobinę Wizażowej Kręconej Teorii - zaznaczam że to prawie w całości żywcem zdarte z Wizażu:D leń ze mnie wiem:P

Włosy kręcone mają trochę inną strukturę niż włosy proste – ich łańcuchy keratynowe w miejscach skrętu mają mniejszą średnicę, przez co włosy są słabsze. Dlatego tak często, kiedy dotykamy włosów, czeszemy, myjemy a nawet układając szalik wokół szyi, łamiemy je bądź też nadrywamy;/ No to już na start kiepsko. Ale poczekajcie dalej jest równie ciekawie:)

A dlaczego są bardziej suche niż ich koleżanki – włosy proste? (bo są głupie a skóra naszej głowy leniwa??)  Nie, bo nawet jeśli nasza skóra głowy ma skłonność do przetłuszczania, to skręty stanowią trudność w przemieszczaniu się sebum wzdłuż włosa – stąd najwięcej gromadzi się ono na włosach przy samej skórze.

Włosy kręcone z natury są suche, porowate, co sprawia, że słabo odbijają światło, więc są matowe (oho kolejna ich wada o której zapomniałam wspomnieć;/), a na domiar złego się puszą.




No musiałam:) Bo jak mi jeszcze któraś powie że chciałaby mieć kręcone to tu ma wszystkie ich wady i problemy z nimi związane:):) Żebym potem nie musiała mówić/pisać 'a nie mówiłam':D

Oczywiście broń Panie Boże nie twierdze że 'proste' panie mają łatwiej. O co to to nie. Bo każde włosy są inne. Ale myślę że my mamy trochę więcej przeszkód na start:)

No i nie twierdzę że nie kocham swoich naturalnych włosów:) Ostatnio dostałam tyle komplementów odnośnie ich że cieszę się że się zdecydowałam na ten krok:) No i przejście z prostych do kręconych i na odwrót akuratnie w moim przypadku jest bajecznie łatwe bo są podatne na stylizacje:) Więc mam większe możliwości urozmaiceń niż niektóre panie:)


Dlatego KOCHAM SWOJE WŁOSY!!!!!:)


I tak jak obiecałam 10 maja miało być zdjęcie ale wessało mnie życie osobiste i zawodowe:) Więc wrzucam teraz:) Zdjęcie było zrobione ok dwa tygodnie temu więc można powiedzieć że jest dość aktualne:)



Wyglądają jeszcze kiepsko ale już zaczęły dochodzić do siebie po kryzysie:)


A już niedługo mój sposób na odrosty i rozjaśnianie włosów:)



środa, 9 maja 2012

Pytanie.... + bonus

Dziewczyny od czego mam zacząć??

Chcecie podstawy: czyli co to kręcone włosy, jak są zbudowane czemu po co itd; czy przejść od razu do nawilżania, skrętu, protein itd:)

Wydaję mi się że najlepiej było by odrobinę nakreślić podstawy żeby wiedzieć co i jak:)

Ale widzę że dużo dziewczyn już pisało o tych sprawach więc nie chce was zanudzać:)


Dajcie znać co o tym myślicie:)



A oto bonus:)


EDIT: Miał być bonus włosowy ale miałam problemy z netem w domu:) Posta publikuje z komputera służbowego:D Bo dziś nocna zmiana;/

Jutro Wam dorzucę zdjęcie:) Choć cudów się nie spodziewajcie:) 


poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Dumny posiadacz:) + bonus;P

No nie mogłam się doczekać żeby Wam to pokazać więc w byle jakim świetle i z lampą:D









Tak drogie Panie zainwestowałam w Sese:) Choć stwierdzam ze już widzę efekty porostu włosów przez codzienne wcieranie Jantara:) Tylko jeden efekt Jantara trochę mi się nie widzi;/


Moje drogie Panie oto i bonus:D



Tak wyglądają moje loki zaraz po wtarciu Jantara;/ Za każdym razem;/




Już brak mi pomysłów jak je nawilżyć;/


niedziela, 22 kwietnia 2012

Kwiecień plecień:) Moje włosy:)

Tak właśnie wyglądają teraz:) Na zdjęciu jest i słonko i cień:)



Jak widać może i się ładnie kręcą ale jest ich zdecydowanie za mało:/ Są chyba zbyt mocno wycieniowane albo co;/ Z jednej strony jeszcze nie wyschły:D

Teraz szukam pomysłu na ciekawe fryzury dla kręconych włosów:) Jakieś rady??:)

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Z serii obsesyjnie... Bardzo dużo czytania:D

.... czyli znów o włosach:D Sorry bardzo za wiecznie powtarzający się temat ale wiem że jedna z was bardzo się z niego ucieszy:D pozdrawiam Marquis de Red:) To coś dla Ciebie dziewczyno:)

Dziś na tapetę wrzucam pielęgnacje moich kręconych włosisk:) Nie będę się rozpisywać o całej historii, jak chcecie wiedzieć więcej zajrzyjcie tu:)

A teraz przejdźmy do istoty postu czyli Moja Pielęgnacja:)

Moje włosy wyglądają mniej więcej tak:


Czerwone, kręcone, suche czyli z definicji bedziestwo w pełnej krasie i największa chujnia z jaką przyszło mi się w życiu zmierzyć:D Już chyba wolałabym prostować codziennie niż pielęgnować to ustrojstwo:)

Po przeczytaniu blogów wiadomo jakich:D (info tu i tu) postanowiłam wprowadzić małe zmiany w pielęgnacji. 

Po pierwsze zrezygnowałam całkowicie z prostownicy i suszarki, bo ponoć dla włosów kręconych to śmierć. No ok, jestem w stanie przeżyć:D 
Kolejna rzecz, szczotki i grzebienie są be. A czesać wolno się tylko raz, przy nakładaniu odżywki na mokre włosy. A potem to już tylko załamywać ręce i patrzeć na wronie gwiazdo z uśmiecham na ustach:D
Następny news: szampony to zuo:D bo zawierają detergenty które wysuszają włosy co w przypadku włosów kręconych jest jak śmierć po śmierci:D (no niektóre szampony ujdą, byle nie w dużych ilościach!!)

Oczywiście patrze na te rewelacje z przymrużeniem oka bo jak mówią dziewczyny to każde włosy inne są i inne rzeczy lubią:)

Na razie więc trzymam się pielęgnacji bez silikonowej:)  Zobaczymy po miesiącu jaki będzie efekt:)

A teraz żeby wam przybliżyć co z tym galimatiasem robię to użyczę sobie pewnych punktów od Anwen:)

PIĘĆ ZASAD PIELĘGNACJI WG. ANWEN:

  1. Odżywiaj od wewnątrz. Ja stosuje kurację drożdżową i dwa razy dziennie herbatka z pokrzywy:) Liczę że skoro pojawiła się wiosna to przybędzie w mojej diecie więcej witamin:) No i łykam też tran:) nie dość że zatrzymuje wilgoć w naskórku dzięki czemu skóra wygląda lepiej to również pomaga włosom:) Warto w niego zainwestować:) Chcę jeszcze zainwestować w Merz Special bo ponoć działa cuda ale cena w aptece przyprawiła mnie o mini zawał serca!! Czy 58 zł za 60 kapsułek to ok?? Błagam powiedzcie że nie:)
  1. Bądź systematyczna. No staram się:) Codziennie nakładam odrobinę odżywki do spłukiwania żeby zapobiegała urazom mechanicznym, piję to swoje napary obrzydliwe, łykam pillsy:D Naprawdę się staram:D
  1. Dbaj o różnorodność. Ten punkt w sumie to łatwo spełnić. Przecież kocham zakupy!!:) Dlatego na mojej liście do pielęgnacji znajduje się wszystkiego po dwa:) Dwa szampony, dwie maski, dwie odżywki d/s, dwie b/s, dwie do mycia, dwa oleje itd:) To taka podstawowa lista bo paru rzeczy mi jeszcze brakuje:) Ale w miarę zarabiania większej ilości kasy (liczę na szybką i wspaniała karierę:D) lista powinna rosnąć:)
  1. Bądź delikatna. To jest chyba najtrudniejsze!! Bo o ile proste włosy czesały się łatwo tak kręcone i suche to mały problem. A zwłaszcza końcówki. No a Babydream nie ułatwia mi sprawy;/ Dlatego obficie je nawilżam i staram się ich często nie macać ręcami żeby się nie czuły molestowane:D Bo mnie jeszcze gdzieś zgłoszą i co wtedy;/:D
  1. Chroń przed zniszczeniami. Jak już wyżej napisałam to nawilżam i dbam o końcówki. W sumie to końcówki już sobie mogę odpuścić bo są w stanie krytycznym, takie warzywka nie do odratowania:( Wiec jedynym radykalnym wyjściem jest odłączenie wtyczki czyli ucięcie włosów:( A takie już były długie;/ No ale już wiem że lepiej zapobiegać niż leczyć więc po tym ścięciu już dam sobie z nimi radę:) Liczę na pokrzywę i drożdże, że szybko wrócę do tej długości jaką mam:) i to z lepszymi włosami:)

Tak w skrócie wygląda to co robię. A raczej to co staram się robić:) W sumie te punkty raczej niczego nie pojaśniają:D Więc tak na szybko:

Włosy myję raz, dwa razy w tygodniu. Plus kręconych włosów jest taki że wolniej się przetłuszczają:D Przynajmniej tyle:) Stosuje metodę OMO. Pierwsza odżywka to olej nakładany parę godzin przed myciem, mycie to Babydream na skalp, i druga odżywka to albo odżywka do spłukiwania albo maska, obydwie trzymam dłużej i trzymam włosy zawinięte w ciepły ręcznik. Spłukuje dobrze: chłodną wodą na skalp, zimną na włosy i końcówki. Potem nakładam odżywkę bez spłukiwania na całe włosy, olej na końcówki i jeśli mi się chcę to stosuje wcierkę na skalp (używam wody brzozowej:)). Po nałożeniu wszystkich specyfików i przejścia całego schematu pozawalam włosom wyschnąć bez suszenia suszarką i tyle:)
Od czasu do czasu czyli raz na tydzień raz na dwa stosuje peeling cukrowy na skalp bo niesamowicie oczyszcza skórę głowy.

Pielęgnacje te stosuje od niedawna jakieś dwa, może trzy tygodnie, więc na razie efektów nie ma wielkich ale wiem że muszę na nie długo poczekać:) No i planuje też na czasie spróbować tuningowania swoich produktów plus mycie odżywką:)


Moim głównym celem jest ograniczenie wypadania. To jest pierwszy i główny cel. I nie wiem może to tylko zmiana pory roku ale jak tak dalej pójdzie to będę łysa:) Dlatego ten cel idzie pierwszy na tapetę:)

Drugi cel to 'babyhair':) Bo niestety ale po mocnym wycieniowaniu (włosy kręcone wyglądają dobrze tylko wycieniowane;/) straciłam dużo na gęstości a tej jakoś nigdy specjalnej nie miałam:D

Trzeci cel to długość:) Chce mieć długie kręcone włosy:) I zejdzie mi to znacznie dłużej niż prostowłosym dziewczynom. No cóż, taki urok kręciołków:(


A oto produkty jakich używam:

Szampon: Babydream z Rossmana

Odżywka do spłukiwania: Isana z olejkiem z  babassu, Rossman

Odżywka bez spłukiwania: Joanna Naturia, miód cytryna i Hegron do włosów farbowanych

Maska: Bingo Spa proteiny jedwabiu i kolagen, Alterra granat i aloes

Olej: Kokosowy, Alterra Granat Avocado

Wzmocnienie: drożdże, skrzyp pokrzywa

Wcierki: woda brzozowa














Uff spisałam się:) Na razie to tyle z  mojej pielęgnacji ale pomału dorzucam nowe produkty:)








EDIT: Już pomału widzę pierwsze efekty:) Przestały się puszyć!!:) Ale złapałam też łupież i próbuje dojść co mi go spowodowało;/

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...