Zabawę zaproponowała Panna Dominika z bloga mirrorowisko.
A co:) dzieckiem ponoć się jest dopóki rodzice żyją czy jakoś tak:)
A ja w związku ze swoją pierwszą, dorosłą, odpowiedzialną pracą, potrzebowałam małej "głupawej" odskoczni:D
Więc sobie myślę co se bede jak se moge, i postanowiłam zainwestować trochę czasu przez najbliższe tygodnie na radosną twórczość pod hasełkiem My Little Pony:)