Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lakiery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lakiery. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 lutego 2015

Maxi Swatch: China Glaze - Awakening

Mimo że to perła pokochałam ten lakier za wszystko. Za konsystencję, za wysychanie, za efekt, za pojemność, za cenę. WSZYSTKO. Zakochałam się, kupiłam, rozpakowałam, zwątpiłam, pomalowałam i zakochałam się od nowa:)




Lakier bardzo fajnie rozkłada się na paznokciu choć trzeba trochę wprawy żeby uniknąć śladów pędzelka.



Tego koloru nie da się opisać. Taki jasny fiolet, z różowo-złotą perłą:) Jest taki śliczny:)







Lakier zakupiłam na Mintishop.pl. Cena bajeczna bo 16 zl, wcale nie dużo jak za taką pojemność:) Pędzelek wąski, konsystencja dość gęsta, nie smuży, szybko wysycha:)





Kupiłybyście??

piątek, 6 lutego 2015

Nowości stycznia 2015 - lakiery, lakiery, lakiery

Ostatnim razem pokazałam Wam nowości z zeszłego roku a potem zapadłam się pod ziemię:)

Przyznam się do mojej największej wady: jestem MEGA leniwa:D

Ale już sobie odpoczęłam, zapuściłam paznokcie, porobiłam zdjęcia i nakupiłam mnóstwo lakierów:D

Dlatego dziś szybciutko wpadam pokazać nowości i wracam do obróbki zdjęć:)

Gotowe??


Zamówienie z douglas.pl



Lakiery z blogowej wyprzedaży u tbof


Dwa essiaki z allegro: Rock the boat i Smokin' Hot


Duuuuuże zamówienie z Allegro i sprzedawcy imageeg: zamówiłam 16 lakierów i dostałam 1 w gratisie:)








No i zamówienie z Mintishop z lakierami China Glaze:)



Górny rząd od lewej:

White on white
Stoked to be soaked - Kolekcja Off shore
Wait n' sea - Kolekcja Off shore
I'd melt for you - Kolekcja Twinkle
De-light - Kolekcja Twinkle
Pine-ing for glitter - Kolekcja Twinkle
Ruby Pumps
Conduct Yourself - Kolekcja All Aboard
Nice Caboose - Kolekcja All Aboard
Dune Our Thing - Kolekcja Off Shore


I odwiedziny w lokalnym TK Maxxxie. Od lewej I want to be A-lone star i It's totally fort worth it. Moje pierwsze OPIki ale nie jestem przekonana (mają zbyt wodnistą konsystencję jak dla mnie)

*****

Uff to już wszystko jeśli chodzi o lakiery:)

I przyznam się że jadą już do mnie trzy paczki z Essiakami;) Jedna z blogowej wyprzedaży, druga z drogerii ekobieca.pl i trzecia z dalekiej Norwegii:) Już się nie mogę doczekać:)

Czekam na Wasze komentarze co chciałybyście zobaczyć pierwsze:)


poniedziałek, 5 stycznia 2015

Nowości Grudnia i Listopada:)

Długo Was trzymałam w niepewności:D

A w międzyczasie dotarło jeszcze więcej paczek i jeszcze nigdy nie było u mnie tyle nowości:)

Nie ma co przedłużać choć króciutko ostrzegam jest to post typowo chwalipięcki;)

*****

Na poniższym zdjęciu brakuje tylko dwóch kosmetyków które kupiłam jeszcze przed Sylwestrem:) Pasty oczyszczającej i kremu mikrozłuszczającego na noc seria liście manuka z Ziaji:) Ale i tak cała ta gromadka jest spora i zajmuje kawał miejsca na blacie:D


Ogólnie jak widać to moja obsesja lakierowa trwa:) Teraz bzikuje na punkcie Essie:)


W moje łapy trafiły miniaturki z zimowej kolekcji:) Dodatkowo dokupiłam pełnowymiarowy  Bump Up the Pumps bo kolor mnie zauroczył a niestety nie było go w kostce.

Reszta odcieni to:

After School Boy Blazer
As gold as it gets
Aperitif
Bachalorette Bash
Beyond Cozy
Bottle Service
Bouncer It's Me
Canyon Coral
Capri
Cute as Button
Damsel in a Dress
Decadent Dish
Dive Bar
DJ Play that Song
Fifth Avenue
Geranium
Island Hopping
Lady Godiva
Mamba
Master Plan
Mink Muffs
Mint Candy Apple
Miss Fancy Pants
Naughty Nautical
Parka Perfect
Peach Daiquiri
Russian Roulette
Sable Collar
Shearling Darling
Sunday Funday
Tart Deco
Toggle To The Top
Twin Sweater Set
Warm&Toasty

Te zaznaczone na czerwono jeszcze nie dotarły ale zaliczam je do grudniowych nowości:)

Z lakierów pokusiłam się również na 3 Chinki: Flying Dragon, Red Pearl i Awakening; oraz 4 cudowne migoczące piaski z Avonu:)


Na powyższym zdjęciu w prawym dolnym rogu widzicie efekt zakupów w internetowej drogerii Yasmeen. Krótko: fantastyczna obsługa klienta!! Pani Justyna to anioł i uratowała mi tyłek przed blogowym Mikołajem, kiedy to jak ostatnia sierota zostawiłam zakupy na ostatnią chwilę a ona ekspresowo wysłała mi paczkę:) Dla siebie zamówiłam arabskie perfumy w kremie i wersje roll on i jestem zachwycona:) Zamawiałam w ciemno a zapachy moje, świetnie się utrzymują na skórze i nikogo w mojej obecności nie dusi:D Pełen sukces!!:)

*****

Poniżej prezenty od Mikołajów: mój blogowy Mikołaj Elpiss z bloga Addicted to Cosmetics od której dostałam fantastyczny scrub z Sweet Secret (ostry zdzierak tak jak lubię:)), balsam Palmer's, cudny brokat z Catrice (nic go nie widać na zdjęciu ale musicie uwierzyć na słowo:)) i jeszcze naklejki do paznokci które gdzieś posiałam:D

 Od Cat słodka niespodzianka:) Pierniczkowe mydełko, smakowite żele pod prysznic i jeszcze cieplutkie skarpety które już mi grzeją stopy:) Cat te kosmetyki tak obłędnie pachną że gdybym mogła to bym zeżarła:D Ale lata toczenia piany z pyska już niestety za mną wiec muszę się powstrzymać;)

W prawym górnym rogu masła do ciała wynalezione w Biedronce. Konsystencja taka jak lubię i bardzo podobna do maseł TBS, zapach jabłko-cynamon boski a wanilia i argan też fajny:)

Cały dół poniższego zdjęcia zajmuje zamówienie z Born Pretty Store:) Zestaw 8 płytek do stempli, okrągły dwustronny stempel i 12 słoiczków z brokatem:) A kwadratowy stempel w gratisie:)


*****
Suszarkę dostałam pod choinkę i już jestem bardzo zadowolona:) Bo ma dyfuzor i poziomy nawiewu i temperatury i ogólnie to wszystko ma:D

Szampon Batiste chciałam wypróbować ale to chyba jednak nie dla mnie:)

Małe zamówienie z Allegro z pędzlami do zdobienia paznokci; i drugie z tasiemkami i ćwiekami:)


*****

Poniżej prezent ręcznie stworzony przez chłopaka:) czyli stojak na moje lakierowe wzorniki:)


*****

Uff!! Nie sądziłam że aż tyle mi zajmie opisanie tego wszystkiego:D


To chyba wszystko ale pewności nie mam czy mi coś z głowy nie wypadło:)

Coś Wam wpadło w oko??

poniedziałek, 3 listopada 2014

Nowości październikowe

Oj pojawiło się u mnie trochę tych nowości w październiku:D U mnie to kupowanie ma chyba jakieś znamiona choroby. Jest na sali psycholog? :D


Oczywiście nie ma nowości bez Colour Alike:) Chyba każdy już słyszał o podwójnej holograficzno-duochromowej kolekcji. Ja skusiłam się na wersje duochromowe bo jak na razie mam dość lakierów holograficznych:) Dodatkowo piękna jesienna śliwka: Glubka z kolekcji PZN i Cumel z kolekcji KRK.


Od lewej: Lakier norweskiej firmy Makiash od Dolly Cocossino /btw jestem ciekawa skąd wziął się jej nick;)/, Golden Rose kolekcja Matte Satin nr 04, i Isadora Beetle Green nr 720 który zakupiłam na wesele brata żeby pasował do sukienki:)


W Rossmannie skusiłam się na masło oliwkowe Isany do kremowania włosów, krem Isany z mocznikiem /luuuubie;)/. A w Hebe dorwałam scrub z Himalaya - cudny jest:)


Przed weselem postanowiłam się jeszcze opalić a że jakoś nie dogaduje się z samoopalaczami to wzięłam balsam BB od Lirene. Całkiem przydatne to:)


Wreszcie wykreśliłam kolejną pozycję z mojej makijażowej listy chciejstw na 2014. Podkład mineralny Earthnicity  w odcieniu Natural Light. Idealnie dopasowany do mnie:) Na stoisku Golden Rose dorwałam piękną szmineczkę z serii Velvet Matte; najpierw wzięłam wersję nr 12 ale w domu okazała się za ciemna więc poszła w świat. A potem udało się się znaleźć idealny dla mnie odcień nr 02:)


Żeby dokończyć opisywanie swojej kolekcji musiałam dokupić wzorniki na Allegro:) I z ulgą mogę powiedzieć że: SKOŃCZYŁAM!! :D


Jestem wielką wielbicielką Seche ale stwierdziłam że trzeba spróbować innych produktów w danej kategorii żeby mieć pewność:) Stąd też Insta-Dri. A odżywka taka bo nie mogłam nigdzie znaleźć 9in1 Total Action :(


Ze względu na zimę odżywka bez spłukiwania GlissKur Oil Nutritive. Przepięknie pachnie i ma całkiem przyjemny skład:)


I ostatni nabytek:) Przy okazji zakupów odzieżowych w TESCO /uwielbiam F&F/ przy kasie w oko wpadł mi taki secik. Oni to dobrze wiedzą gdzie postawić takie rzeczy. Indi Go i Cha-Ching :D


*****


wtorek, 21 października 2014

Maxi Swatch: Essie - Virgin Orchid

Kiedyś musiał nadejść ten dzień:) 

Wiele z Was wiedziało jak bardzo podobają mi się lakiery Essie i już Wam pisałam że udało mi się nabyć dwa przepiękne jasne odcienie:)

Dziś chciałam Wam pokazać jeden z nich, który szczególnie przypadł mi do gustu:)


  Pochodzi z wiosennej kolekcji 2006 a przynajmniej tak wyczytałam;)

Jest to jasny róż opalizujący na złoto. Według internetów to cukierkowy róż. I uczciwie pisząc nie wiem co jest nie tak z moją buteleczką bo przeglądnęłam mnóstwo swatchy w internecie i nijak się one mają do mojego egzemplarza. Lakier jest bardzo jasny, nazwałabym go nawet jasnym różem wpadającym w brzoskwiniowy odcień. Wiadomo że dużo zależy od ustawień monitora ale mimo wszystko większość swatchy które zobaczyłam w internecie to mocny róż a mój egzemplarz jest bardzo delikatny a złoty poblask bardzo widoczny. Hmm ot zagadka:D

Jeśli chodzi o krycie to powiedziałabym że lakier jest zdecydowanie bardziej transparentny niż kryjący. Jak widać na poniższych zdjęciach prześwitują końcówki ale wygląda to nawet fajnie:)

Lakier bardzo mnie zauroczył i jest idealny na bardziej eleganckie okazje kiedy mocna czerwień nie wchodzi w grę:) Bardzo subtelny.

Cena: około 35 zł

Dostępność: obecnie chyba nie do dostania

Konsystencja: po tej lżejszej stronie ale nie rozlewa sie na skórki i bardzo ładnie kryje

Wysychanie: wysycha szybko

Trwałość: U mnie wytrzymał 5 dni z lekko startymi końcówkami ale jako że jest jasny to nawet nie było tego bardzo widać:)

Zmywanie: nie sprawia żadnych problemów i bardzo ładnie schodzi z paznokci











*****

Oj to na pewno nie będą ostatnie buteleczki;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...