Pokazywanie postów oznaczonych etykietą China Glaze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą China Glaze. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 czerwca 2015

Maxi Manicure: XLIII - marzy mi się błękitna woda

Ten manicure kojarzy mi się z bąbelkami:D jak bazę użyłam Essie Strut Your Stuff. A kropeczki to Essie Blanc, China Glaze I'd melt for you, Essie Rock Your Boat i czerń no name:)





piątek, 3 kwietnia 2015

Maxi Manicure: XLIII - Stemplowe kombinacje

Nigdy nie będę znaną blogerką. Moje własne lenistwo stoi mi na drodze:) Wybaczcie. Postaram się spiąć w sobie;) Kolejna rzecz która mnie wstrzymuje to nowy kształt paznokci. Kto obserwuje na Insta wie, że ze względu na niefortunne złamanie pazurka miałam dwa wyjścia: albo obciąć na zero, albo zmienić kształt na owalny. Posłuchałam Waszych rad i pierwszy raz w życiu zmieniłam kształt. Mam teraz mały problem z akceptacją i wstydzę się pokazywać moje nowe pazury:) Mam wrażenie że palce zrobiły się grube i takie kluchowate:) Dlatego pogrzebałam w czeluściach moich folderkow i znalazłam jeden ostatni mani w poprzednim kształcie. Miał czekać do następnej zimy ale pogoda mi sprzyja więc trafia na bloga już teraz. Do obecnej aury jak znalazł. Moje początki ze stemplowaniem. Dalej nie ogarniam ale idzie już coraz lepiej;) Pierwsze podejście z czarnym stemplem nie wyszło więc dorzuciłam na wierzch jeszcze dwa kolory: niebieski i srebrny. Może to wina tych trzech kolorów, ale lakier bazowy tak naprawdę był szary, a na zdjęciach wygląda raczej nie jasnoniebieski:) Baza to Essie Maximillian Strasse-her, a stemple to czarny no name, niebieski BeBeauty z Biedronki i srebrny China Glaze I'd Melt for You:) Mani pasuje do obecnej pogody ale obiecuje, że na czasie wrzucę coś wiosennego i wesołego :) 

Macie ochotę na zajączki, jajeczka czy popękane skorupki?? Wasz wybór;)







poniedziałek, 16 lutego 2015

Maxi Swatch: China Glaze - Dune Our Thing - Kolekcja Off Shore

Kolejna piękność od China Glaze. Długo się namyślałam jaki odcień wybrać z tej kolekcji. Oj długo. W końcu padło na 3 lakiery a dziewczyny na Instagramie wybrały ten jako pierwszy do wypróbowania:) 


Lakier prosty w obsłudze, a strasznie trudny w obfotografowaniu:) To niby fiolet, a fuksja. No ciężko mi go określić. Ma zdecydowanie ciepłe tony i zalatuje neonem:)


Kolor bardzo zwraca uwagę:) Tak jak lubie:D




Wiem że na niektórych zdjęciach kolor bardziej przypomina róż ale nie jestem mistrzem aparatu, a o tej porze roku ciężko o porządne światło:)



* lakier bardzo prosty w obsłudze mimo...
* ... wąskiego pędzelka
* dość gęsta konsystencja
* 14 ml
* 16 zł
* Mintishop.pl


Ja już go uwielbiam bo efekt bajeczny:)

niedziela, 8 lutego 2015

Maxi Swatch: China Glaze - Awakening

Mimo że to perła pokochałam ten lakier za wszystko. Za konsystencję, za wysychanie, za efekt, za pojemność, za cenę. WSZYSTKO. Zakochałam się, kupiłam, rozpakowałam, zwątpiłam, pomalowałam i zakochałam się od nowa:)




Lakier bardzo fajnie rozkłada się na paznokciu choć trzeba trochę wprawy żeby uniknąć śladów pędzelka.



Tego koloru nie da się opisać. Taki jasny fiolet, z różowo-złotą perłą:) Jest taki śliczny:)







Lakier zakupiłam na Mintishop.pl. Cena bajeczna bo 16 zl, wcale nie dużo jak za taką pojemność:) Pędzelek wąski, konsystencja dość gęsta, nie smuży, szybko wysycha:)





Kupiłybyście??

piątek, 22 sierpnia 2014

Bo ja nie lubię mieć za dużo pieniędzy w portfelu;)

Chyba nie myślałyście że to Was ominie ^^

Przecież nazwa bloga zobowiązuje :D

Teoretycznie obecnie dzieje się wiele rzeczy które nieustanie odciągają moją uwagę od zakupów /mojego portfela tez;// ale stworzyłam listę i konsekwentnie się jej trzymam.

Zostało mi na niej jeszcze jakieś 7 rzeczy i wtedy stwierdzę że mam wszystko:D

Jeszcze nie wszystkie paczki dotarły ale pokaże Wam większość:)

*****

Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie kupiła paru lakierów :D ^^



Moje pierwsze China Glaze:) Miało być 9 ale jednak mój zdrowy rozsądek wziął górę. Głupi rozsądek;/

|| Surreal Appeal || Luze and Lush || I sea the point ||


Jak zwykle jak spotykam się z innymi bloggerkami to namawiają mnie do złego:/ Z okazji małej lipcowej kawki zostałam zmuszona do kupienia 7 topów Life. Śliczne prawda?

Ok tak naprawdę to ja namawiałam do złego:D


Niebieski Wibo trafił do mnie przy poszukiwaniach idealnego niebieskiego odcienia:) Kiedyś wam opowiem tą historię:) A róż z edycji Summer Extreme Nails nr 527 to wszystko wina Mami Beci:)


Golden Rose Matte 28 - Po prostu musiałam bo wołał do mnie. On i cała jego rodzina. Poza tym chciałam żeby mój granacik miał towarzystwo. Czy tylko ja lubię posiadać jednakowe buteleczki lakierów i je parować w pudełku?

*****
Nie byłabym sobą jakbym nie zamówiła czegoś z CA:) Część z nich już widziałyście:)


|| Goldwasser || Żar tropików || Marchewkowe pole || Róż się || Typografia I || Daleko do Sopotu? ||


|| Hey Now || Na Fiołkowej || Niebieskie migdały || To był maj || Intrigo Indigo ||

Tak przy okazji moja obsesja z Colour Alike chyba pomału się kończy. Prawie wszystko co tam teraz wychodzi to lakiery holograficzne /chwała bogu że kolekcja KRK jest normalna-kremowa/ a ja mam już parę i chyba mi wystarczy.

*****


Prezent imieninowy od cioci:) Seria Iwostin Sensita. Krem kojący, balsam do ciała i żel myjący. Nie jestem wrażliwcem ale po lecie mojej skórze przyda się trochę ukojenia.


Fructis Oleo Repair bo ponoć lepszy niż Garnier Karite:) Zobaczymy. A ziajowy szampon bo byłam ciekawa.:)


Chodziła za mną ta odżywka do kręconych włosów bardzo długo. W końcu zapędziłam się do salonu Yves Rocher, wyrobiłam kartę /jakbym miała ich mało! - kolejny powód do wydawania kasy:D/ i przy okazji kupiłam też odżywkę regenerującą:) A co do baobabowej to użyłam na razie dwa razy i jest zachwyt:)


Po skończeniu kuracji Revitalash bardzo nie chciałam się żegnać z pięknymi, długimi rzęsami. Akuratnie trafiłam na promocję tej odżywki i po pozytywnych recenzjach w necie postanowiłam spróbować:)


Skoncentrowany szampon Pharmacercis bo ostatnio moje włosy lecą strasznie. Komentarze pod postem Anwen utwierdziły mnie w opinii że warto spróbować.


CP bo przypuszczam zmasowany atak na lecące kudły:D A maść z witaminą A bo uwielbiam i używam:)

Aha i jeszcze zakupiłam alkohol izo-propylowy do mycia i odkażania pędzli:) Już dziś poszedł w ruch:D

*****

I jak wam się podobają moje zakupy? Coś z tych rzeczy posiadacie/chcecie/kupicie w przyszłości?

Zaszalałam? czy raczej spokojnie? Opowiadajcie co Wy kupiłyście na wakacjach:)




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...