Zdecydowanie polubiłam ten rodzaj ozdabiania paznokci. Jest dość prosty, szybki, w miarę bezbałaganowy, a kombinacji jest milion. Zwłaszcza przy użyciu farbek akrylowych, które tworzą bardzo fajny efekt i nie zastygają tak szybko jak lakiery. Sama posiadam zestaw złożony z 12 kolorów a w poniższym mani użyłam trzech: bieli, granatu i ultramaryny. Lakier bazowy to Biedronkowy BeBeauty, który zachwycił mnie kolorem. Z daleka wyglądał jak dupe Sally Hansen Pacific Blue. Prosty w obsłudze, choć na skali położyłabym go po tej gęstszej stronie. Kryje ładnie i zmywa się dobrze:) Nie wiem dlaczego ale zawsze mówię, że uwielbiam fiolety i czerwienie, a i tak mam większość lakierów niebieskich i manicury też w nadmiarze robię niebieskie:D Mani bardzo zwracało uwagę, ale ten trójwymiarowy efekt znika na zdjęciach. Zrobiłam ich chyba ze sto, ale żadne nie miało w sobie tego co chciałam Wam pokazać:)
I co o nim myślicie??