poniedziałek, 14 stycznia 2013

Uwielbiam wydawać pieniądze:)

Moje nowe nabytki!!:D



Od lewej:
*Rafinowany olej jojoba
*Organiczny olej arganowy
*Hydromanil
*Potrójny kwas hialuronowy 1,5%


*Ekstrakt z soku banana
* Ekstrakt z owoców malin



*****



Zamierzam z tego stworzyć serum hialronowo-olejowe:) z dużą ilością nawilżaczy:) Już się nie mogę doczekać jutra:D

sobota, 12 stycznia 2013

Sobotnie POdsumowanie Tygodnia czyli SPOT #1

Pierwszy tydzień spełniania postanowień noworocznych minął szybciutko:)

Zaktualizowałam już poszczególne strony m.in.: 


Na bieżąco aktualizuje postanowienia znajdujące się w kolumnie po prawej stronie bloga:)

Gdybym miała podsumować ten tydzień jednym zdaniem/frazą to chyba było by to:


Włączone myślenie.


Cały czas planowałam, liczyłam, kombinowałam:) Wszystko po to by optymalnie wykorzystać czas i zrobić jak najwięcej a także żeby dotrzymać mnóstwa postanowień:)

Mam nadzieję że już niedługo będę mieć to wszystko wyryte w głowie i będzie mi to przychodzić bardzo naturalnie:)

Udało mi się zaliczyć siłownie, pilnować wydatków, zaplanować przyszły tydzień i dotrzymać planu z tego tygodnia:) Intensywnie dbałam o włosy. I od połowy tygodnia zaczęłam systematycznie dbać o ciało i twarz. Czyli to już nie jest tylko pisanie na blogu co bym chciała. To staje się rzeczywistością.  Jest bardzo dobrze:)

Nie udało mi się niestety zapanować nad swoim lenistwem;/ Spanie do godziny 15 nie można nazwać konstruktywnym spędzaniem czasu (nawet jeśli miałoby się najbardziej zajebiste sny ever;))


Myślę że pozostanę przy tych sobotnich podsumowaniach tygodnia:) Dobry sposób na stwierdzenie co się zrobiło a co nie:) Łatwiej to potem będzie ogarnąć na koniec miesiąca:D 

Co myślicie?? Jakieś pomysły??

czwartek, 10 stycznia 2013

Tydzień V

_______________________________________________________________________

Nastąpiła mobilizacja:)

Coraz częściej prześladuje mnie widok mnie samej w pięknej bieliźnie, w ślicznej sukience, otoczonej chmurą YSL La Nuit De L'Homme (tak, tak męski zapach ale piękny <3) sunącej na wysokich obcasach, tryumfującej i zwycięskiej.


Ach ta moja cudowna wyobraźnia:D

Ale działa!!

Bo ruszyłam swoje tłuste dupsko i zrobiłam dwukrotny najazd na siłownie po świętach:) A jutro idę trzeci raz.

CIAŁO:

Ekhm, poza siłownią i trochę staranniejszym zwracaniem uwagi na to co jem to nie robię nic.


Tzn nie masuje i nie smaruje balsamami. W okresie sylwestrowym dwukrotnie obłożyłam się peelingiem kawowym i folią ale robiłam to u faceta, u siebie w domu nie mam możliwości a do niego w najbliższym czasie się nie wybieram, bo chcę żeby efekt nowej ulepszonej mnie poraził go bardziej niż jeśli będę tam non stop przebywać:)

Siłownia jak już wspominałam dwa razy, w przyszłym tygodniu zaliczam saunę.

WŁOSY:

Intensywnie stosuję się do planu EVE.

Edit: To tylko kosmetyki do włosów:D Chcecie zobaczyć jak mieszka reszta??:D


W noc przed każdym myciem nacieram skalp balsamem z enzymami z pijawki i olejkiem z czerwoną papryką Green Pharmacy. W południe myję szamponem bez silikonów i SLS potem na pół godziny nakładam papkę z pudru Brahmi, białej glinki, olejku laurowego i z bożego drzewka, olejku ze skrzypem Green Pharmacy, płynu mineralnego i maski z masłem Shea z BingoSpa. Potem obficie spłukuje, nakładam odżywkę bez spłukiwania, żel, podsuszam i zostawiam do samodzielnego wyschnięcia:)

Niby wypada ich trochę mniej, rewelacyjnie nie jest ale dziś mnie tak tknęło przy lustrze:) Zauważyłam baby hair'sy na linii czoła:D Ale są tak maciupkie że mam wrażenie że mam omamy:D No i na nocy w pracy zauważyłam że mam całkiem spore odrosty. Minęło 50 dni od farbowania a odrost ma.... 2,5 cm!! Cały czas odczuwam takie odczucie mrowienia. Myślałam że to swędzenie ale po głębszym zastanowieniu to jednak nie to:) Czyli włosy rosną, skalp produkuje, cieszę się:D

I nie wiem kto jest sprawcą. Bo ostatnio stosowałam dużo dobrego i od wewnątrz i od zewnątrz, więc ciężko wskazywać palcem;).

Na początku


Wypadanie teraz

 
Odstawiłam tymczasowo leki, znaczy się suplementy oraz picie pokrzywy i siemienia. Tak na jeden tydzień. Bo po przeczytaniu jednego artykułu u Obsession (za cholerę nie mogę go teraz znaleźć;/) zaczęłam się zastanawiać czy czasem nie przesadziłam z witaminkami. Możliwe że składniki z CP i drożdży się dublowały a nadmiar niektórych witamin może zwiększać wypadanie.

Kozieradkę jak pamiętam to wcieram (a raczej nie pamiętam;/)



*****


Podsumowanie:

W tym tygodniu kremujemy się!! Od stóp do głów i od prawej do lewej:) Ukręciłam serum kwasowo-olejowe (chcecie o nim poczytać?) wg przepisu Idalii więc buźka dostanie swój przydział:D

I wracam do picia siemienia lnianego:)

To główne postanowienia na nadchodzący tydzień:)

środa, 9 stycznia 2013

Konwersacje przedmałżeńskie V

Tło rozmowy: Łazienka. Ona testuje peeling kawowy. On obkłada folią.



♂: Jesteś jak cukierek.

♀: Taka słodka?

♂: Nie.

♀: ???

♂: Kawowa i owinięta w folijkę, no KOPIKO takie:D



*****

I weź tu poproś faceta o pomoc:D
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...