sobota, 21 stycznia 2012

Day 13...

Miły dzień spędzony na wylegiwaniu się w łóżku i oglądaniu seriali:D

A wieczorem drinki ze znajomymi w kanadyjskim pubie i oglądanie meczu hokeja na lodzie:) Całkiem sympatycznie:) Zaczynam się pomału dostosowywać:) Ale jeszcze dużo przede mną. Szkoda że nie mam zdjęć z wczorajszego i dzisiejszego wieczoru. Ale musicie być cierpliwi:) W tym tygodniu będą na pewno:) No i w tym tygodniu również recenzjeparu produktów:) A teraz zmykam do spania bo jutro Camden Town!!!!!!!!!!!! A ja nie chcę wyglądać jak shit:)

TTFN

piątek, 20 stycznia 2012

Day 12...

W sumie to już 13:D ale kto by na to patrzył:D Właśnie wróciłam ze spotkania z nowymi znajomymi:) Elitarne międzynarodowe środowisko:D Słowaczka, Czeszka, Kanadyjka, Hiszpanka, Francuzka, Polka i Madagaskarczyk:) Już ich uwielbiam:) Plus poranne spotkanie z Estonką:) Na razie padam z nóg więc wyłączam się:) Ale jutro edytnę tego posta i sprzedam wam wszystkie newsy:)

TTFN

Day 11...

Odczuwam pewien dysonans emocjonalny... Huśtawka nastrojów to jest to;/ do popołudnia zbiera się na płacz i chcę wracać do domu, potem jest złość na siebie i obwinianie się o wszystko, popołudniami przychodzi refleksja, a wieczorem akceptacja, silna wiara w siebie i wmawianie sobie że dam radę. Przydałby mi się psycholog. Tzn ktoś kto pomógłby mi to wszystko poukładać.

Ok ten blog zrobił się smutny;/ Przynudzam co?:) Już sama nie wiem czego chcę od życia.

Znalazłam te książki w garażu i chyba z czystej ciekawości je przeczytam:) Może faktycznie niektóre rady mi pomogą:)


To może być ciekawe:) Opiszę wam swoje mentalne postępy:D



A teraz złe wiadomości:(
Serwis IITV umieścił dziś taką informację:

Jak już wszyscy zdążyli zauważyć (a my dopiero 30 minut temu) megavideo.com już nie istnieje, serwis został zamknięty przez amerykańskie władze. VideoBB i Videozer jeszcze działają, do jutra zrobimy porządek w bazie (tak, usuniemy linki do megavideo). Pewnie niedługo odcinki, które były tylko i wyłącznie ma megavideo.com zaczną pojawiać się w nowych odtwarzaczach (o ile ktoś je tam wrzuci).

No i jak ja teraz będę oglądać Roswell:(

TTFN

czwartek, 19 stycznia 2012

Deszcz...

Proszę niech mnie ktoś dobije:(

Ta pogoda doprowadza mnie do rozstroju nerwowego;/ mam ochotę płakać rzewnymi łzami.

Widok z okna jest naprawdę pesymistyczny;/


Zaczynam myśleć nad tym czy nie wrócić do domu. C. nie daje mi żyć. Wiem, że może to ja powinnam zmienić swoje nastawienie (w końcu twierdzą, że jak postrzegasz świat, takim on dla ciebie jest) ale dlaczego to zawsze ja się muszę dostosowywać? Dlaczego to zawsze innym ma być dobrze?

Zastanawiam się kto mnie nauczył być uległym wobec ludzi. Żeby zawsze być pomocnym i się uśmiechać nawet jak nie mam ochoty robić tego co mi każą, albo uważam to za głupi pomysł;/

PS Sesja badmintona odwołana. Stwierdzam, że nie idę. Bo po pierwsze przyjechałam tu uzbierać trochę kasy a nie ją wydawać, po drugie ( i związane trochę z pierwszym) jeśli faktycznie będę chciała wracać do domu to potrzebuje tej kasy choć na bilet, i po trzecie pogoda jest dziś okropna;/ Nie chce mi się jechać po adidasy.


TTFN

środa, 18 stycznia 2012

Day 10...

Dziś na serio rozważałam opcje porwania C. dla okupu. Żeby mieć choć na powrót do domu;/ Ogólnie przez zmianę pogody, dzisiejsza jest niesamowicie depresyjna;/, mam ochotę popełnić samobójstwo przez przedawkowanie czekolady!! Nie wiem czy się da ale warto spróbować.

Plan na dziś wykonany w 100 % a nawet z nadwyżką. Plan i karta zakupione.


Plus, byłam w miejscach gdzie planuje złożyć CV:) Tylko muszę je przetłumaczyć na angielski:)


Na pociechę w związku z tym depresyjnym stanem pozwoliłam sobie na mały treat:)


No i big news <werble>........ Udało mi sie załatwić spotkania z paroma Au Pairkami:D:D Yeay:) Jestem przezadowolona:) Więc podsumowując plan na weekend wygląda następująco (zaczynam od jutra bo jutro też jest ważne:)):
  • Czwartek: zakupy w Brixton: adidasy, kalendarz i co tylko wpadnie mi w oko (pozwalam sobie bo mam depresję;))
  • Piątek: spotkanie z Evgenyą, estońska Au Pair w Cafe Nero:) ( to aż 39 minut drogi;/ chyba tu umrę z przechodzenia;/)
  • Piątek: wieczorem sesja badmintona z jakimiś miłymi ludźmi ( tylko i wyłącznie tylko po to kupuje adidasy, no i może jeszcze żeby je używać na siłowni;))
  • Sobota: spotkanie z Au Pairkami z różnych części Londynu w kafejce w centrum miasta:)
  • Niedziela: Camden Town z Catherine, francuską Au Pair która ma polskie korzenie:)
Jednym słowem: cannot wait:)!! To będzie świetny weekend:) ( a przynajmniej mam taką nadzieję:))


I Gadzina na miłe zakończenie tego potwornego dnia:)



TTFN

PS. Trzymajcie kciuki żebym się nie zgubiła:) Bo kto wam potem zda relacje;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...