poniedziałek, 2 grudnia 2013

Konwersacje Przedmałżeńskie VIII

Tło rozmowy: Siedzą przy pizzy i piwku. Opowiadają jak im minął tydzień. Po długim wstępie z jego strony pada informacja że zakupił buty na snowboard za 100zł.


On: To była taka okazja no leżały jak ulał.

Ona: Świetnie, będziesz miał wreszcie swój sprzęt na stoku.


[bla bla bla mija 5 minut rozmowy]


On: ... i wiesz wtedy jego żona wylatuje do mnie z jego kurtką narciarską, bo niby na niego za duża, to przymierzyłam, i świetna...

Ona: Kupiłeś.

On: No.

Ona: To wreszcie będziesz miał porządną kurtkę a nie ten syf co miałeś.


[bla bla bla dalsze 5 minut o dupie marynie]


On: wiesz pokazał mi swoją deskę, kurde większa od niego, nawet gadał żebym z nimi jechał w góry.

Ona: To jak masz kurtkę i buty to teraz tylko deskę będziesz musiał wypożyczać, taniej będzie.

On: Deskę też kupiłem.

Ona: ???

On: No za 150zł sprzedawał. Taka okazja.

Ona: Kiedy ty ostatnio na mnie wydałeś 350zł?!?!?!?! Tyle nie dostałam na Walentynki, ciul, na 6-tą rocznicę tyle nie dostałam!

On: A ile ty na siebie wydajesz?

Ona: Point taken.



*****

Pobił mnie moją własną bronią:D Będę musiała zejść do podziemia z moimi zakupami coby nie mógł tego następnym razem wykorzystać przeciwko mnie:D


22 komentarze:

  1. Haha 1:0! No cóż :D Ja nawet takich gadek nie zaczynam, jestem z góry przegrana:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę zacząć o tym pamiętać:)

      Usuń
  2. rozwalił system :D Weź tu dogadaj facetowi :P

    OdpowiedzUsuń
  3. hahaha, no tak, oczywiście, wiadomo, bitwa słowna skazana na przegraną od samego początku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najśmieszniejsze jest to że na początku czułam się tak jakby się role odwróciły on podekscytowany ile to nie kupił, ile to nie wydał, i ja patrząca i słuchająca z takim politowaniem:) Dopiero dwa ostatnie zdania przywróciły równowagę:D

      Usuń
  4. Hahah, no niestety, w tej kwestii nie mamy szans !:<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepsze jest to że on wydał 350 zł i pewnie będzie się tym cieszył cały rok. A ja w zeszłym miesiącu wydałam 500 i było mi mało:D

      Usuń
  5. Mój Narzeczony kupił ostatnio auto, więc na razie ja wygrywam w kwestii wydawania na siebie mniejszej kwoty:D

    OdpowiedzUsuń
  6. masz jeszcze szansę się odkuć, dziś DDD :DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już się rozpędziłam. Najpierw Wispol i wszystkie odcienie Jolly Jewels i Carnival z GR wyłożone na wierzch (to za dużo jak na moje biedne słabe serce:D). Potem dom i DDD. 300zł już dziś nabiłam jak nic.

      Usuń
  7. I really enjoy reading from his blog, keep up the great work.
    jeux barbie

    OdpowiedzUsuń
  8. ja osobiście świeże pranie uwielbiam! :D Ale słodkie jabłuszko też jest fajne! :)
    Patrząc, że Natka ma mase i jeszcze więcej wosków to pewnie woski poleci :D Ja je osobiście lubię! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ja nie bardzo lubię się babrać:) a świeczka to inna sprawa:D uwielbiam mieć dużo zapalonych świec:)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. My też się zdrowo uśmialiśmy:) Mówię mu: to idzie na bloga:D

      Usuń
  10. za tą serię dodaję do obserwowanych :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...