poniedziałek, 9 grudnia 2013

Grudniowe nowości Cz. 1

Miałam ostre postanowienie nie rozpędzania się z zakupami w grudniu ale rozpędziłam się do drogerii pooglądać i to był koniec postanowienia. 

Zwłaszcza że natknęłam się na cały koszyk lakierów Golden Rose z edycji Jolly Jewels, Carnival i 3D Glaze. I zapragnęłam je mieć:)

Wyselekcjonowałam te które chciała krówka. No wiecie: muuuuuuuuuuszę je mieć:D Choć i tak nie wzięłam wszystkich. Mam jeszcze w planach JJ nr 109 i 110, oraz Carnival nr 14:)

Przepraszam za to zdjęcie. Ale dopiero po powiększeniu zauważyłam jakie jest nieostre:(

Wiem, wiem, szał na Jolly Jewels przeszedł przez blogosfere już jakiś czas temu ale ja działam na zasadzie: kupuj wtedy kiedy chcesz, nie wtedy kiedy kupują inni:) Tylko po to żeby uniknąć bubli:) Choć tu przed bublami się nie ustrzegłam:) Ale o tym więcej przy swatch'ach każdego koloru:)











Oprócz nich do koszyczka trafił jeszcze migotek z Essence Ale o nim następnym razem:)



sobota, 7 grudnia 2013

Podsumowanie miesiąca: LISTOPAD

Post miał pojawić się już wczoraj ale niedobry mężczyzna wyłączył mi Internet (co było dla mnie szczególnie bolesne - bo na stronie Glazel była promocja 50% na wszystkie zamówienia w dniu 6.12:() i wpakował do łóżka z książką:) Oh Ksawery spędziłam fantastyczny dzień ale dziękuję że dziś pozwoliłeś mi włączyć Internet bo obowiązki wzywają:D

A teraz do rzeczy:)


Taki był plan:



Plany na LISTOPAD:
- ban na kosmetyki. Mówię tu o rzeczach które chcę ale są albo zbędne albo na razie niepotrzebne. Jedyną rzecz jaką planuje kupić to rozjaśniacz i farba aby wyglądać jak człowiek na spotkaniu bloggerek końcem listopada:D Przecież nie wypada iść z odrostem na 10 cm do kobiet które będą wyglądać jak milion dolców:D
- całkowite czyszczenie magazynów:D czyli pozbycie się wszystkich napoczętych do połowy kosmetyków, próbek, odżywek, masek, balsamów, kremów do rąk i do stóp, peelingów, szamponów, bajerów i półproduktów do włosów, itd... Zaczęłam się pomału gubić w tym co mam i czego używam. Nie wiem co działa a co robi mi kuku. Czas najwyższy oczyścić przestrzeń wokół mnie:)

A rzeczywistość wyglądała tak:


 - ban na kosmetyki - kusiło mnie strasznie:) Każde wejście do centrum handlowego kończyło się smętnym spoglądaniem w stronę drogerii i walkę z własnym myśleniem ' tylko sobie pooglądam'. Tak super kolorowo to nie było bo już po pierwszym tygodniu wyszło na jaw że mam same proteinowe odżywki i maski. A jak same wiecie ostatnio przeproteinowałam włosy. I takim sposobem zostałam dumnym nabywcą Kallosa Latte i maski na bazie oleju arganowego:) Okazało się także że nie mam nic łagodnego do mycia włosów i tak w moim arsenale znalazł się szampon aloesowy Equilibra z którego jestem bardzo zadowolona:) 




Tylko dzięki dwóm wydarzeniom udało mi się powstrzymać moje krwiożercze zapędy:D (dwie maski i szampon to przecież nic;)). Koleżanka z pracy pozbywała się swoich cieni do oczu ponieważ przestała je używać. Przyniosła całą reklamówkę mówiąc: 'Bierz co chcesz, resztę wyrzuć'. I takim sposobem posiadam to: 



Mimo że większość to kosmetyki no name to pigmentacja jest boska!!



A drugim było spotkanie bloggerek na którym zostałam bardzo hojnie obdarowana:)




Dzięki nim jakoś zapanowałam nad swoim zbieraczym głodem:D


Ale ale, miesiąc się nie skończył i niedobra Grimagee składała zamówienie na allepaznokcie.pl i skończyło się na tym że zrobiłam zamówienie na 80zł. Jak tylko dotrą do mnie wszystkie drobiazgi otrzymacie relację:D


No cóż, i tak w listopadzie wydałam mniej niż w październiku;) (500zł przyp. red.) (chcecie wiedzieć co już kupiłam w grudniu??:D)


- całkowite czyszczenie magazynów - w tym punkcie przeszłam całą siebie:) Może denko nie jest tak wielkie jak to ostatnie (zbierane przez dwa miesiące) ale wreszcie udało mi się pozbyć końcówek balsamów, kremów, toników, szamponów, masek, itd:), które zalegały na półkach. Najśmieszniejsze było to że większość produktów to już były ostatki na dnie opakowania:) Myślę że jeszcze tydzień i dość znacznie oczyszczę przestrzeń wokół siebie z kosmetyków:)



Ogólnie to jestem z siebie dumna. Zgrabnie pozbyłam się dużej ilości kosmetyków i przy okazji zapanowałam trochę nad swoją chęcią posiadania, bo jak to mówią apetyt rośnie w miarę jedzenia, a w październiku 'zjadałam' naprawdę dużo;)



Plany na grudzień:


- zakup prezentów świątecznych - lista już jest prawie gotowa i zacznę zamawiać/kupować już na początku grudnia.

- wymyślić nowe tło dla zdjęć na blog
- wykończyć pozostałe kosmetyki, skupić się zwłaszcza na tych do włosów


*****


Uff:) Już myślałam że to podsumowanie nie dojdzie do skutku:D Ale jest i czas zacząć żyć nowym miesiącem i zimą:)

Co macie ochotę oglądać w grudniu? Wiem że dawno nie było włosów, a i makijaż ostatnio widziano na tym blogu w październiku:D Chcecie zobaczyć moją skromna kolekcję cieni i lakierów? Jeśli tak to którą pierwszą:D Czekam na sugestie.


Wasza spóźniona Maxi;)

środa, 4 grudnia 2013

Manicure XXI - bez tytułu

Miałam starte końcówki. I się nudziłam. 

Ale nie na tyle żeby zmyć lakier i położyć coś nowego:)

Więc wzięłam gąbkę:D

Ostatnio mam fazę na czarne i granatowe lakiery.

Ale przyszedł grudzień, mój składzik nawiedziły Jolly Jewels i już dziś na moich paznokciach gości delikatna lawenda i róż:):)

Ale wracając do tematu: mroczno i ciemno i piwnica i... i... i nie mam skojarzenia:) jak zawsze mam jakąś nazwę do tego co mam na paznokciach tak to mnie przerosło:)

Użyty lakier czarny i biały.




Dopiero teraz zauważyłam jak kiepskiej jakości mam zdjęcia:( W grudniu kupuję żarówkę imitującą białe światło, bo tylko światło mnie ogranicza. 

Naprawdę ciężko się pstryka zdjęcia pod presją czasu kiedy w tle zachodzące słońce i robi się ciemnoa jak w d*** noc:)

*****

Chcecie małe swatche dwóch piasków Pierre Rene które mam?



poniedziałek, 2 grudnia 2013

Konwersacje Przedmałżeńskie VIII

Tło rozmowy: Siedzą przy pizzy i piwku. Opowiadają jak im minął tydzień. Po długim wstępie z jego strony pada informacja że zakupił buty na snowboard za 100zł.


On: To była taka okazja no leżały jak ulał.

Ona: Świetnie, będziesz miał wreszcie swój sprzęt na stoku.


[bla bla bla mija 5 minut rozmowy]


On: ... i wiesz wtedy jego żona wylatuje do mnie z jego kurtką narciarską, bo niby na niego za duża, to przymierzyłam, i świetna...

Ona: Kupiłeś.

On: No.

Ona: To wreszcie będziesz miał porządną kurtkę a nie ten syf co miałeś.


[bla bla bla dalsze 5 minut o dupie marynie]


On: wiesz pokazał mi swoją deskę, kurde większa od niego, nawet gadał żebym z nimi jechał w góry.

Ona: To jak masz kurtkę i buty to teraz tylko deskę będziesz musiał wypożyczać, taniej będzie.

On: Deskę też kupiłem.

Ona: ???

On: No za 150zł sprzedawał. Taka okazja.

Ona: Kiedy ty ostatnio na mnie wydałeś 350zł?!?!?!?! Tyle nie dostałam na Walentynki, ciul, na 6-tą rocznicę tyle nie dostałam!

On: A ile ty na siebie wydajesz?

Ona: Point taken.



*****

Pobił mnie moją własną bronią:D Będę musiała zejść do podziemia z moimi zakupami coby nie mógł tego następnym razem wykorzystać przeciwko mnie:D


niedziela, 1 grudnia 2013

LISTOPAD w 10 punktach

1. Najważniejszy wpis.

Bezkonkurencyjnie wygrała relacja ze spotkania bloggerek:)

2. Przeczytane książki.


NIC:(

3. Obejrzane filmy.



Igrzyska śmierci 2


Film był ZA-JE-BI-STY!! Uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam. Miał śmieszne momenty, była akcja, działo się, wszystko to co Maxi lubi najbardziej:D Oczywiście książka była lepsza ale film i tak mi się podobał:)

Grawitacja


Ciekawy ale jak tylko z pola widzenia zniknął Clooney to zaczęło się robić trochę nudno:D 2 godzinny film z jedną bohaterką. Do tej pory nie jestem w stanie stwierdzić dlaczego nie usnęłam. Ileż można oglądać Sandrę jak próbuje oddychać?!?!

Pitch Perfect


Podczas przeglądania YT wpadłam na cover piosenki Titanium Davida Guetty*. Dodzia sobie śpiewała i całkiem dobrze jej szło (tylko te miny??) i nagle oko mi uciekło, zobaczyłam jakąś nagą dziewczynę**, albo był tam ręcznik, jeden ciul:D podpisane Pitch Perfect cover Titanium to sobie zaglądłam:) I ten urywek tak mi się spodobał że postanowiłam obejrzeć cały film:) Taka typówka o spełnianiu marzeń, amerykańskiej młodzieży, byciu zwyciezcom itd:) Ale lubię oglądać filmy gdzie śpiewają i tworzą coś fajnego:)

Szklana Pułapka 5


Chyba nie muszę mówić dlaczego. Bruce <3 Zawsze! ;)

4. Powód do dumy.

Udało mi się zużyć bardzo dużo kosmetyków w tym miesiącu:) Ale o tym w następnym poście:)

5. Najlepszy zakup.

Szampon Equilibra. Jestem tego pewna:)

Powyższe otrzymałam na spotkaniu ale mój jest identyczny;)

6. Podróże.

Małe i duże a tak naprawdę żadne;)

7. Ulubione jedzenie.

Kluski śląskie własnego wyrobu:)

8. Najczęściej słuchana piosenka.

Skylar Grey i jej najnowszy album <3 wszystkie piosenki są absolutnie cudowne.



Doda i jej Wkręceni (High Life) - piosenka napisana dla Dodzi przez Anię Dąbrowską, i Anię w tej piosence czuć, dlatego tak mi spasowała:)



9. Ulubione produkty kosmetyczne.


Chyba najbardziej ulubiony w tym miesiącu był żel do brwi Eveline:) Używałam na każde wyjście:)



I Seche <3 ten błysk:)



10. Najlepsze momenty listopada?

Zdecydowanie spotkanie bloggerek:) Poznałam tyle fajnych osób, a ja lubię poznawać fajne osoby:) Bo zawiązują się ciekawe znajomości:D Lachony kiedy umawiamy się na następne? :D



*****



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...