Miałam ostre postanowienie nie rozpędzania się z zakupami w grudniu ale rozpędziłam się do drogerii pooglądać i to był koniec postanowienia.
Zwłaszcza że natknęłam się na cały koszyk lakierów Golden Rose z edycji Jolly Jewels, Carnival i 3D Glaze. I zapragnęłam je mieć:)
Wyselekcjonowałam te które chciała krówka. No wiecie: muuuuuuuuuuszę je mieć:D Choć i tak nie wzięłam wszystkich. Mam jeszcze w planach JJ nr 109 i 110, oraz Carnival nr 14:)
| Przepraszam za to zdjęcie. Ale dopiero po powiększeniu zauważyłam jakie jest nieostre:( |
Wiem, wiem, szał na Jolly Jewels przeszedł przez blogosfere już jakiś czas temu ale ja działam na zasadzie: kupuj wtedy kiedy chcesz, nie wtedy kiedy kupują inni:) Tylko po to żeby uniknąć bubli:) Choć tu przed bublami się nie ustrzegłam:) Ale o tym więcej przy swatch'ach każdego koloru:)
Oprócz nich do koszyczka trafił jeszcze migotek z Essence Ale o nim następnym razem:)


